5 czerwca 2015

ULUBIEŃCY MAJA

W maju przede wszystkim postawiłam na pielęgnację. Nasza cera w tym okresie jest najbardziej wrażliwa i podatna na zanieczyszczenia.

Maseczki z firmy dermaglin są najlepszymi jakie kiedykolwiek używałam. Przeciwtrądzikowa hamuje nadmiar wydzielanego sebum. Niedoskonałości są mniej zaczerwienione dzięki czemu szybciej się goją. Skóra jest matowa i gładka. Najważniejszym plusem jest jednak to, że maseczka doskonale likwiduje wągry (domowy sposób na ich usunięcie znajdziesz w tym poście). Po zastosowaniu drugiej maseczki, efektem również byłam zadowolona. Skóra jest gładsza i milsza w dotyku. Złagodziła podrażnienia. Jednym słowem mówiąc maseczka zregenerowała skórę. Konsystencje obu produktów są gęsta, przez co łatwo się je nakłada.

Produkt z kwietniowego beGLOSSY. Krem jest idealny na źle przespaną noc. Nawilża, odżywia i rozświetla skórę. Delikatnie zwęża pory. Cienie pod oczami są mniejsze. Jednak najważniejsze jest to, że skóra wygląda na wypoczętą i zdrową. Krem ma lekką konsystencję, dzięki czemu dobrze się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy.

Uwielbiam ten produkt, mimo że na początku miałam obawy przed jego użyciem. Przede wszystkim bałam się, że sklei mi rzęsy i pozostawi plamy na skórze. Jednak nic takiego się nie wydarzyło. Bardzo dobrze utrwala- makijaż pozostaje w takim samym stanie przez ok. pół dnia. Nie uczula i jest wydajny. Jest  wygodny w aplikacji. Możecie go znaleźć w każdej drogerii po przestępnej cenie.

Produkt jest dobry jako płyn do oczyszczania skóry. Jednak jeśli chodzi o zmywanie makijażu (zwłaszcza tego cięższego), radzi sobie trochę gorzej, szczególnie jeśli chodzi o tusz. Mimo tego lubię go stosować. Świetnie oczyszcza i odświeża skórę, nie podrażnia oczu, nie wysusza i nie pozostawia smug. Jest wydajny i ma ładne opakowanie.

Napój aloesowy jest bardzo zdrowy. Działa przeciwbakteryjnie, wspomaga mechanizmy obronne organizmu, pobudza przemianę materii. Przede wszystkim urzekł mnie smak (trochę przypomina smak winogron). Pływają w nim drobinki aloesu. Szklanka napoju to ok 100 kalorii, więc nie radzę pić go hektolitrami, jednak jest świetny jako urozmaicenie diety.

13 komentarzy:

  1. Tez kiedyś bardzo lubiłam te maseczki z dermaglin. Teraz wole raczej cos nawilżającego. Wlasnie byłam ciekawa tego kremu z vichy bo widzę ze dużo osób go poleca. Boje sie tylko ze dla mojej suchej skory może zbyt lekki :( jak sadzisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomimo tego, że nie mam suchej skóry, myślę, że krem będzie również idealny dla tego typu cery, ponieważ produkt przede wszystkim zwalcza uczucie ściągnięcia skóry i nie pozostawia uczucia ciężkości. Skóra jest nawilżona i rozświetlona. Myślę, że zobaczysz efekt jeśli będziesz regularnie stosować ten krem.

      Usuń
  2. Uwielbiam tę wodę aloesową :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Napój aloesowy to mój ulubieniec... życia! Fajny post :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi by się przydał taki utrwalacz do makijażu, ale nie jestem profesjonalistką w kwestii make- upu. Myślisz, że mogłabym go kupić?

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ten płyn micelarny i jest naprawdę świetny. Jednak znam też dużo lepszych płynów za taką samą cenę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam okazję testować maseczkę przeciwtrądzikową. Jest świetna, przede wszystkim łagodzi ból i usuwa wągry

    OdpowiedzUsuń
  7. Parę razy chciałam kupić ten napój aloesowy, ale jakoś się nie umiem do niego przełamać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem ciekawa tego napoju aloesowego, myślę że przydałoby mi się takie wspomaganie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow, fajne te kosmetyki ^^
    Dużo ich... :p

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę w takim razie wypróbować maseczki! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam maseczki z dermaglin, bardzo pomagają mojej trądzikowej cerze, a aloesowy napój jest przepyszny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajni ulubieńcy :)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze dziękuję :)