30 lipca 2015

ULUBIEŃCY LIPCA

Zaczęły się wakacje i mam masę czasu na sport, rozwijanie moich pasji czy zadbanie o moją cerę. W końcu pozbyłam się stresu związanego ze szkołą, który niekorzystnie wpływał na moją skórę. Miałam czas na testowanie kosmetyków. Spośród nich wybrałam moje ulubione.

Stosuję go codziennie i jestem zadowolona. Widać, że tonik naprawdę oczyszcza i zmniejsza wypryski na twarzy. Delikatnie zwęża pory i matuje skórę. Jeśli ktoś ma wrażliwą cerę, polecam zastosować go punktowo na wypryski. Trochę przeszkadza mi jego zapach, ale efekty już po kilku użyciach są zadowalające.

Maseczka przydaje się na ciepłe dni, ponieważ schładza skórę na twarzy. Dodatkowo ją nawilża. Moja cera wyglądała świeżo i była promienna. Maska jest gęsta i można wyczuć drobinki, które delikatnie złuszczają martwy naskórek. Dzięki temu skóra jest gładsza i oczyszczona. Nie zasycha na twarzy i ma przyjemny zapach. Szkoda, że efekt chłodzenia jest delikatny.

Na początku nie byłam do niego przekonana. Podkreślał mi suche skórki i po jakimś czasie ciemniał na twarzy. Jednak kiedy zaczęłam nakładać go pędzlem i używać tylko trochę podkładu, od razu zauważyłam różnicę. Nie podkreślał już suchych skórek, a delikatnie ciemniał pod koniec dnia. Daje matowe wykończenie i naprawdę dobrze kryje. Ujednolica koloryt skóry, jest naprawdę wydajny. Korzystam z niego już od paru miesięcy. Niestety jest też bardzo drogi. Polecam kupić po przecenie lub w drogeriach internetowych.

Skakanie na skakance jest urozmaiceniem moich ćwiczeń. Dzięki temu mogę trochę odetchnąć od biegania, jazdy na rowerze i ćwiczeń na brzuch, uda i pośladki. Regularne skakanie na skakance wzmacnia mięśnie nóg, ramion, pośladków i brzucha, poprawia ogólną koordynacje ruchów całego ciała i zwiększa elastyczność i sprawność stawów. Wybrałam skakankę z regulatorem długości, licznikiem spalonych kalorii. Mogę również ustawić czas i liczbę skoków, które chcę wykonać. Taką samą skakankę kupicie w sportingu.

9 komentarzy:

  1. Bardzo fajni ulubieńcy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardo fajni ulubieńcy :) Ja też teraz zajmuję się pielęgnacją swojej skóry. Nie miałam tego toniku, ale wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  3. niestety nie miałam okazji przetestować żadnego z tych kosmetyków, które pokazałaś :/ Ale na pewno coś przetestuję, np. ten tonik. Nie wiedziałam, że punktowo można go nakładać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobry pomysł z tym podkładem. Sama go posiadam i muszę przyznać, że mocno podkreśla skórki. Jednak poszłam za twoją radą i nałożyłam go pędzlem i skórki nie były już tak widoczne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie kończy mi się tonik i oglądam się za nowym. A tu proszę! Tonik! Idealnie się składa. Będę mogła go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam tę skakankę i jest cudna. Jestem zadowolona, szczególnie, że mogę ustawić sobie czas, ilość skoków itp. Naprawdę polecam ją.

    OdpowiedzUsuń
  7. Korzystałam z rozgrzewającej maseczki tej same firmy i tak samo jak ty piszesz szkoda, że uczucie ciepła było bardzo małe, ale z efektów jestem zadowolona. Prawdopodobnie tu będzie tak samo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pomysł z miejscowym nakładaniem toniku jest świetny. W domu mam pełno zaczętych, które po prostu podrażniają mi skórę, a są dobre na wypryski. Muszę zacząć je punktowo nakładać.

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze dziękuję :)