13 sierpnia 2015

CZY MOŻNA ROZPACZAĆ I RÓWNOCZEŚNIE BYĆ SZCZĘŚLIWĄ? RECENZJA "NIEBO JEST WSZĘDZIE"

Kilkoro z moich czytelników poleciło mi tę książkę opisując ją jako prawdziwą, nieprzerysowaną i życiową. Chciałam się przekonać czy rzeczywiście powieść ta jest tak wspaniała. Przeczytałam ją i muszę przyznać, że jest genialna.

Książka opowiada historię siedemnastoletniej Lennie, która straciła siostrę Bailey. Były ze sobą bardzo zżyte. Razem chciały dowiedzieć się czegoś więcej o swojej matce, która zostawiła je, kiedy Lennie miała niespełna rok. Po śmierci siostry bohaterka nie może się pozbierać. Straciła 2 najważniejsze dla niej osoby- najpierw matkę, a teraz siostrę. Swój smutek przelewa na papier, pisząc wiersze i chowając je w najróżniejszych zakamarkach w swojej okolicy. Nie może nawiązać kontaktu z rówieśnikami, którzy jej nie rozumieją. Bohaterka ma wrażenie, że może dogadać się tylko z chłopakiem siostry, który cierpi tak samo jak ona. Są ze sobą coraz bliżej, aż Lennie dopadają wyrzuty sumienia. Sprawy bardziej się komplikują, kiedy w szkole pojawia się nowy chłopak- Joe. Z czasem bohaterka zakochuje się w nim, ale tu pojawia się problem- czy może być szczęśliwą i jednocześnie tak cierpieć?

Książka porusza poważne tematy. Śmierć, utrata bliskiej osoby, żałoba. Widać, że autorka chciała napisać prawdziwą historię, a nie taką, która jest przerysowana. Czytając mogłam poczuć prawdziwy ból bohaterki. Muszę przyznać, że w niektórych momentach nie miałam siły na czytanie dalej. Bałam się co przyniesie kolejna strona.

Wielki plus za design książki. Okładka świetnie oddaje to co znajduje się wewnątrz powieści. Wiersze Lennie napisane na karteczkach, kubkach, płytkach itp. są genialnym pomysłem. Sama bohaterka pisze je, by zostały tylko wspomnienia fruwające na wietrze.

Wraz z rozwojem książki możemy obserwować, jak bohaterka się zmienia. Powoli dojrzewa i zaczyna akceptować życie takim jakim jest. Zaczyna patrzeć na świat z pryzmatu siostry, dzięki temu dowiaduje się, że życie jest cenne i może skończyć się w każdej chwili.

Książka, pomimo trudnych tematów, jest godna przeczytania. Bardzo łatwo jest zżyć się z bohaterami. Dzięki temu mamy wrażenie, że jesteśmy częścią tej historii.

10 komentarzy:

  1. Książkoholiczka13 sierpnia 2015 16:50

    OOO. Ubóstwiam tę książkę. Przeczytałam ją parę razy i jest jedną z moich ulubionych. Doskonale mogłam zżyć się z bohaterami. Mogłam czuć smutek i rozpacz Lennie. Choć na początku główna bohaterka mnie wkurzała to z czasem ją polubiłam. Maiłam podobnie co ty pod koniec książki bałam się każdej kolejnej strony, a na samym końcu zaczęłam płakać jak małe dziecko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Już parę osób polecało mi tę książkę. Choć nie lubię czytać o typowo poważnych problemach (śmierć, żałoba) to chyba skuszę się na tę książkę. Mam nadzieję, że mi się spodoba

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialne są te cytaty. Sama oprawa graficzna zachęca do przeczytania książki. Tylko jest jeden problem wakacje już się kończą, a ja mam jeszcze masę książek do przeczytania. Oczywiście zaraz pobiegłam go księgarni i ją kupiłam. Na półce mam już i tak masę książek, których jeszcze nie przeczytałam, co tam zaszkodzi jeszcze jedna ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Natrafiłam na "Niebo jest wszędzie" kiedy jeszcze byłam w gimnazjum i moje wymagania czytelnicze były znacznie mniejsze niż na chwilę obecną. Książka mnie oczarowała, przeczytałam ją dziewięć razy i jestem pewna, że za jakiś czas znowu do niej wrócę. Jandy pisze w bardzo emocjonalny i lekki sposób, uwielbiam jej subtelne metafory. Świetnie kreuje bohaterów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze? Z początku nie lubiłam głównej bohaterki. Ciągle się użalała i miałam tego dosyć, ale dopiero z czasem zrozumiałam jak sisostry były ze sobą zżyte, jak musi się czyć Lennie po tym co ją spotkało. Na samym końcu zaczęłam płakać i od razu zaczęłam czytać od początku. Dopiero z czasem zrozumiałam sens książki. Autorka świetnie oddała uczucia i emocje. Choć z początku nie lubiłam bohaterki, to już po kilkudziesięciu stronach czułam jakbym znała Lennie całe życie

    OdpowiedzUsuń
  6. Koleżanka poleciła mi tę książkę, a po twojej cudnej recenzji po prostu muszę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyznam szczerze, że nie słyszałam o tej książce, ale chyba przebiegnę się do księgarni i kupię. Mam nadzieję, że mi również się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. chyba kiedyś trafiłam na tę książkę, potem o niej zapomniałam, a teraz Twoja recenzja mnie do niej przekonała!
    Świetnie napisane, brawo! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczytałam tę książkę ze względu na twoją recenzję. Jednak to nie jest książka dla mnie. Uwielbiam fantastykę, a nie lubię takich książek. Po prostu źle mi się je czyta

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba muszę zabrać się do przeczytania tej książki. Wydaje się być ciekawa

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze dziękuję :)