1 października 2015

ULUBIEŃCY WRZEŚNIA

Jesienią moje włosy wymagają szczególnej opieki. Często są oklapnięte, poplątane i często się elektryzują. Dlatego ulubieńcami września są głównie produkty do włosów.

EOS to kolorowe jajeczka o różnych smakach. Są to po prostu balsamy do ust. Wybrałam wersję jeżynową i jestem bardzo zadowolona. Zapach jest przepiękny i czuć go prawie cały dzień.


Naprawę świetnie nawilża i odżywia usta. Dodatkowy plus za to, że balsam ten nie zawiera szkodliwych składników.

Już parę razy testowałam produkty z tej firmy i za każdym razem byłam bardzo zadowolona. Ostatnio postanowiłam zakupić keratynowy szampon zagęszczający. Już po paru użyciach stał się on moim ulubionym produktem. Nie obciąża on włosów, nie uczula i nie podrażnia. Dobrze nawilża i oczyszcza włosy, a dodatkowo je wygładza. Ku mojemu zdziwieniu włosy praktycznie przestały wypadać, a rano są one delikatnie podniesione u nasady, dzięki czemu wyglądają na gęstsze.


Jest to lakier nabłyszczający. Aplikuje się go jak normalny lakier. Z tego produktu jestem bardzo zadowolona. Kosztuje ok 30 zł. Świetnie nabłyszcza włosy, nie sklejając ich przy tym. Po zastosowaniu go otrzymujemy piękny, naturalne efekt. Utrzymuje się bardzo długo.


Jest to lakier do włosów. Kupiłam go, ponieważ jesienią bardzo często moje włosy się elektryzują. Dodatkowo produkt ten ma zwiększać ich objętość. Choć nie zauważyłam spektakularnego efektu, to muszę przyznać, że jednak moje włosy wyglądają na gęstsze. Lakier mocno utrwala fryzurę, dodatkowo chroniąc ją przed wigocią i szkodliwym działaniem środowiska. Produkt nie obciąża włosów i ich nie skleja.

10 komentarzy:

  1. Uwielbiam firmę Beaver. A ten szampon to już po prostu cud dla mnie i moich włosów. Widać wyraźną poprawę. Moje włosy są slicznie podniesione u nasady, dzięki czemu wyglądają na gęstsze

    OdpowiedzUsuń
  2. Ubóstwiam eos. Świetnie nawilżają i regenerują usta a ten zapach... No i na dodatek są bardzo wydajne

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię tę firmę, z której masz lakier i nabłyszczacz. Lakier już stosowałam i jestem zadowolona. Mocno utrwala fryzurę, wystarczy tylko kilka psiknięć. A nabłyszczacz muszę przetestować

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdzie kupiłaś eos? Bo ich nigdzie nie mogę znaleźć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zrobiłabyś post o tej drogerii internetowej? I opisałabyś wszystko po kolei?

      Usuń
    2. Oczywiście, niedługo taki post się pojawi

      Usuń
  5. Ciekawi ulubieńcy. Na pewno skorzystam z niektórych

    OdpowiedzUsuń
  6. co do tej firmy do włosów to o niej nie slyszałam, ale przekonałas mnie aby sie trochę na niej skupić, a co do eos zamierzam zakupić w nastepnym tygodniu. :) Jeżyna dobry wybor! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Lakier, pianka, u mnie to nie działa, choćbym używała najmocniejszych, a włosy prostowała przez dwie godziny piekielnymi temperaturami, to i tak się poskręcają na końcach, a przy wyższej wilgotności powietrza zrobi się zaczątek afro. Nie rozumiem szału na te jajeczka EOS, zapach zapachem, ale u mnie zawsze najlepiej sprawdzała się podstawowa wersja Neutrogeny, to dopiero nawilżająco-odżywcza bomba. Jeśli nie próbowałaś - polecam, jeśli na ustach zrobi się obraz wojny i rozpaczy.

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze dziękuję :)