21 stycznia 2016

WSZYSTKO MOŻE BYĆ UŻYTE JAKO BROŃ PRZECIWKO TOBIE- RECENZJA "CAŁA PRAWDA O FRANCUZKACH"

Etykowaniu podlegają kobiety na całym świecie, jednak to Francuzki są osobami, o których powstaje najwięcej stereotypów. Niektórzy widzą w nich po prostu zwykłe kobiety, które mówią innym językiem, jednak większość z nas dostrzega w nich coś takiego, co zdaje się intrygować i przyciągać uwagę. Co takiego? Kim naprawdę są Francuzki? Czy rzeczywiście nie mają one kompleksów i wiedzą jak się ubrać, by zawsze wyglądać szykownie?

Książka podzielona jest na 9 rozdziałów. W każdym z nich poznajemy słynne Francuzki, które odmieniły losy kobiet oraz dzisiejsze Paryżanki, które niekoniecznie wyglądają tak, jak je sobie wszyscy wyobrażają. Dzięki temu, że autorka spędziła wiele lat w Australii, doskonale wie jak postrzegane są Francuzki w innych krajach. Sama pochodzi z Francji, więc ma świadomość jak wygląda rzeczywistość.

Książka zaczyna się całkiem miłym wstępem, który wprowadza nas w świat Francuzek. W pierwszych rozdziałach dostajemy trochę historii. Choć Francja głównie kojarzy nam się z Paryżankami, kobiety te prawo wyborcze otrzymały dopiero w 1944 r. O wiele później niż większość krajów Europy.

Bardzo zaskoczył mnie fakt, że jeszcze parę dekad temu ich decyzjami i spojrzeniem na przyszłość rządzili mężczyźni, którzy narzucali im określoną rolę. Kobiety nie miały być kochane (każda wzmianka o miłości uznawana była za przejaw nieprzyzwoitości), a małżeństwo miało służyć jedynie przedłużeniu rodu. Przyjęło się nawet, że mąż, który za bardzo kochał swoją żonę, dopuścił się zdrady małżeńskiej.

Właśnie takie czasy przedstawia nam ta książka. Czasy, gdzie los żon zależał tylko i wyłącznie od mężów. Jednak istniały również kobiety, które wierzyły w ideały, o których przez wieki mogli walczyć jedynie mężczyźni. Kobiety, które całkiem odmieniły bieg historii.

Choć niezbyt przepadam za historią i polityką, to muszę przyznać, że były momenty, przez które musiałam przestać czytać, żeby powiedzieć: "wow". O większości rzeczy tak naprawdę nie miałam bladego pojęcia. Niesamowicie ukazana jest tutaj historia słynnych kobiet, które umiały walczyć o swoje. Nie mówię tutaj tylko o Coco Chanel, która uwolniła kobiety od ciasnych gorsetów, ale o wielu innych Francuzkach, o których istnieniu nie miałam pojęcia.
Życiorysy tych Francuzek pokazują, że przed kobietami stoi wiele możliwości, a one same mogą być szanowane i podziwiane.

Oczywiście przedstawione są tutaj również Paryżanki, które żyją w obecnych czasach. Autorka obala mity i stereotypy dzisiejszych Francuzek. Bardzo często sprowadzamy ich wartości do szyku, elegancji, szczupłej sylwetki i seksualności. Jednak nie odzwierciedla to rzeczywistości, ewentualnie jej niewielką część. Dzisiejsze kobiety żyjące we Francji nie rzucają się w objęcia każdemu napotkanemu mężczyźnie i nie zdradzają swoich mężów na prawo i lewo. Nie każda kobieta we Francji ma szczupłą sylwetkę i czas, by o siebie zadbać.

Szokiem okazała się dla mnie definicja Paryżanki. Jak się okazało Francuzka i Paryżanka to dwie inne osoby. Nie trzeba się urodzić we Francji ani ubierać w markowe ciuchy, by stać się Paryżanką, ponieważ jest to stan umysłu. Najważniejsze to pokazać najlepszą wersję samej siebie. Można nawet ubrać zwykłe legginsy i t-shirt. Jednak trzeba widzieć jak je nosić, a przy okazji zachować własną osobowość i pewność siebie.

Jest to jedna z lepszych książek o Francuzkach, jakie przeczytałam, mimo że były momenty, przy których trochę się męczyłam (ze względu na to, że nie przepadam za historią, a tutaj otrzymujemy jej sporą dawkę). Książka ta uświadomiła mi kim tak naprawdę są Francuzki oraz jak wyglądało i wygląda ich życie.

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Kobiece za możliwość przeczytania tej książki, która będzie dostępna w sklepach od 5 lutego 2016 roku.

18 komentarzy:

  1. Bardzo lubię czytać wszystkie książki o Francuzkach, więc ta pozycja automatycznie staje się dla mnie must read ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio na WOSie rozmawialiśmy o prawach kobiet. Bardzo mi się ten temat spodoba, więc z chęcią wezmę się za tę książkę

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomimo tego, że nie lubię historii chyba skuszę się na tę książkę

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajna recenzja. Wielu rzeczy nie wiedziałam, a to co ty napisałaś bardzo mnie zaciekawiło

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka wygląda na bardzo interesującą

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja właśnie uwielbiam historię, a w szczególności historię kobiet, więc z przyjemnością przeczytam tę książkę

    OdpowiedzUsuń
  7. Książkoholiczka21 stycznia 2016 19:22

    5 lutego!!! Co ja będę robić do tego czasu.Chcę tę książkę przeczytać już teraz!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już nie mogę się doczekać kiedy zabiorę się za czytanie tej książki

    OdpowiedzUsuń
  9. Z pewnością kupię tę książkę, ale pojęcia nie mam kiedy znajdę czas na jej przeczytanie

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka wydaje się ciekawa. Dzięki niej możemy prześledzić losy Francuzek i poznać słynne Paryżanki. I chyba właśnie to skłoniło mnie do zapoznania się z tą książką. Zamierzam ją kupić i od razu zabrać się do czytania

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba skuszę się na tę kaiążkę, zwłaszcza że ostatnio bardzo polubiłam hiatorię kobiet

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka wygląda na bardzo ciekawą a i sam tytuł zachęca. Wkońcu kto nie chce poznać sekretów ikon stylu

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka nie wydaje się być kolejnym oklepanych poradnikiem. Fajnie, że możemy z niej wyciągnąć coś z historii.

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię literaturę francuską, więc może skuszę się na tę książkę

    OdpowiedzUsuń
  15. Z tego co piszesz książka nie jest poradnikiem, tylko bardziej skupia się na samych kobietach i ich życiu. Może okazać się to bardzo ciekawe, więc przyjemnością zapoznam się z tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie kupiłam tę książkę. Od razu zabieram się do czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem już po lekturze i wprost zakochałam się w tej książce. Uwielbiam historię, a przedstawione tutaj losy kobiet są wprost zniewalające. Trochę zabrakło mi opisów współczesnych Paryżanek (było ich po prostu za mało), ale książka jak najbardziej na plus.

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze dziękuję :)