12 maja 2016

ŁATWIEJ JEST BURZYĆ, ANIŻELI TWORZYĆ- RECENZJA "TYLKO CIEBIE CHCĘ"

Po naprawdę dobrej książce "Trzy metry nad niebem" od razu sięgnęłam po jej kontynuację, czyli "Tylko Ciebie chcę". Pełna pozytywnych myśli zabrałam się do czytania, jednak bardzo się zawiodłam. Jest to chyba pierwsza książka tego autora, która tak bardzo mi się nie podobała.

Po dwóch latach Step wraca do Rzymu. Spotyka się ze starymi przyjaciółmi i odwiedza miejsca, w których był z Babi. Budzą się w nim wspomnienia. Podczas jednej z przejażdżek spotyka piękną i energiczną Gin. Zaczynają umawiać się częściej i z czasem rodzi się między nimi uczucie. Jednak Step nadal nie może zapomnieć o przeszłości.

Już od pierwszych stron  bardzo nie podobało mi się to w jakim świetle został ukazany Step. W pierwszej części powoli łagodniał i dojrzewał, stawał się mniej agresywny. Jednak czytając tę książkę miałam wrażenie, jakby Step stał się zupełnie inną osobą. Zwraca uwagę na kolor sukienki i cienia do powiek. W książce zostały przedstawione długie opisy jego uczuć i rozczuleń. Stał się po prosty zwykłam, porządnym chłopakiem z pracą. Kompletnie nie pasowało mi to do chłopaka, który został przedstawiony w poprzedniej książce.

Ku mojemu zaskoczeniu bardzo polubiłam Gin. Choć z początku niezbyt mi się ona podobała, to z czasem przekonywałam się do tej bohaterki. Została ona przedstawiona jako sprytna, energiczna ale i szalona dziewczyna, która ma naprawdę genialne pomysły. Nie podobało mi się jednak to, w jaki sposób została ukazana Babi. W książce "Trzy metry nad niebem" naprawdę ją polubiłam, a tutaj jest zarozumiałą a czasem nawet zgryźliwą bohaterką

Bardzo brakowało mi scen z Babi. Pojawiła się ona dosłownie 3, 4 razy. Kiedy w końcu spotyka Stepa, to w takim momencie, w którym mi to po prostu nie pasowało. Mam wrażenie, że ta bohaterka została zupełnie pominięta, a akcja całek książki skupia się głównie na Gin i Stepie. Co sprawia, że można je traktować jako 2 osobne książki.

To jest chyba pierwsza książka, w której zauważyłam, że autor przyjął trochę za bardzo młodzieżowy i wulgarny styl. Nie rozumie też dlaczego Federico Moccia kompletnie zmienił o 180 stopni bohaterów z poprzedniej części. Mimo wszystko książkę nadal czytało się dość szybko, choć przyznaję, że czasami się z nią męczyłam.

 Recenzję poprzedniej części możesz przeczytać w tym poście.

15 komentarzy:

  1. Książkoholiczka12 maja 2016 07:02

    Zdecydowanie się z tobą zgadzam. Trzy metry nad niebem to jedna z moich ulubionych książek, ale to... Szkoda słów. Oczekiwałam czegoś rewelacyjnego, a dostałam coś napisane chyba na przymus. Tutaj zdecydowanie przeszkadzał mi styl autora. Za bardzo przyjął młodzieżowy styl i po prostu momentami było widać, że coś nie pasuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam ochotę przeczytać trzy metry nad niebem :) niedługo- po sesji :D trzeba bedzie nadrobic

    OdpowiedzUsuń
  3. Według mnie książka ta jest po prostu ok. Dużo gorsza niż poprzednia, chociażby dlatego, że samych momentów z Babi było naprawdę niewiele. Jednak mimo to szybko się ją czyta

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna recenzja, właśnie czytam tę książkę i też niezbyt mi podeszła

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam jeszcze tej serii. Ale nadrobię, bo film pierwszą cześć oglądałam ostatnio 2 raz. Drugą część zablokowali, więc..a zresztą nie poszła po mojej myśli, więc jakoś nie ciągnie mnie by po raz kolejny oglądać. 1. część rozczulała, budziła współczucie, zazdrość, spływały łzy, a w 2. rzeczywiście-widać nawet w filmie-ogromna przemiana bohaterów, straszny bajzel w życiu. Mimo to z chęcią przeczytam wszystkie części. A i czekam na film nr 3. ponoć życie znów stanie na głowie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam tej książki i szczerze nawet na nią nie trafiłam ;) Polecam książki Jodi Picoult ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo słyszałam o tej autorce, więc na pewno sięgnę po jej książki

      Usuń
  7. A mi ta książka się spodobała. Może dlatego, że pałam ogromna miłością do pierwszej części, ale powieść ta nie była zła. Szkoda jednak, że było tak mało momentów z Babi, chociaż fajne jest to, że było duzo wątków pobocznych, które były napraawde ciekawe

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka nie jest zła i zgadzam się z twoją recenzją w 100%. Dla mnie książka była po prostu ok. Lekka i przyjemna powieść nic więcej

    OdpowiedzUsuń
  9. Książki tego autora są całkiem w porządku, ale muszę przyznać, że nie są one zbyt "wybitne" i jedyne w swoim rodzaju. Przedstawione historie są ciekawe, ale nie zawsze porywające :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta część mnie również nie przypadła do gustu... Federico Moccia napisał też powieść dojrzalszą, nie skierowaną już do młodzieży (moim zdaniem o wiele lepszą od "Tylko ciebie chcę") - "Mężczyzna, którego nie chciała pokochać". Jeśli nie znasz, to polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Za mną już prawie "Trzy metry nad niebem". Książka świetna i już na mojej półce czeka jej druga część, aczkolwiek po przeczytaniu kilku recenzji boję się po nią sięgać. Mam nadzieję, że aż tak bardzo się nią nie rozczaruję :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. nie czytałam żadnej z książek, ale już wiem że w tej części nie polubiłabym głównego bohatera...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Girl from Stars22 sierpnia 2016 19:28

    Oglądałam obie części w wersji filmowej, jednak do dzisiejszego dnia nie mogę zmusić się do przeczytania tych książek :)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze dziękuję :)