1 sierpnia 2016

ULUBIEŃCY LIPCA

W tym miesiącu skupiłam się głównie na testowaniu ziaren. Wiele z takich produktów poprawia zarówno zdrowie jak i urodę. Choć z pozoru są to małe ziarenka, to tak naprawdę posiadają ogromną moc. Przetestowałam również kolejny produkt z firmy Revlon. Tym razem był to tusz do rzęs.

Ostatnimi czasy prawie do wszystkiego dodaję siemię lniane- owsianki, domowe ciasteczka i batoniki owsiane czy różnorakie sałatki. Te uniwersalne ziarna posiadają niebywałe właściwości, więc naprawdę warto włączyć je w swój jadłospis. Siemię lniane ma wysoką zawartość Omega-3, błonnika oraz minerałów i witamin. Posiada np. witaminę E, nazywaną często witaminą młodości. Świetnie działa na popękany lub łuszczący się naskórek. Jest to również idealny produkt dla osób, które się odchudzają oraz dla tych, którzy mają problem z łamliwymi paznokciami. Siemię lniane możemy jeść mielone jak i w całości. Nie warto jednak kupować go już zmielonego, ponieważ związki zawarte w tym produkcie łatwo się utleniają.

Nasiona sezamu posiadają naprawdę niezwykłe właściwości. Są wspaniałym źródłem białka, składającego się z wysokiej jakości aminokwasów. Dodatkowo zawierają magnez oraz składniki odżywcze, które chronią przed cukrzycą. Czarne nasiona sezamu posiadają duże ilości żelaza, dlatego polecane są osobom cierpiącym na anemię. Dodatkowo chronią przed szkodliwym działaniem promieniowania oraz łagodzą objawy zapalenia stawów. Nasiona sezamu są wspaniałym źródłem wapnia oraz cynku. Na dodatek oczyszczają cerę oraz łagodzą oparzenia.

Jeszcze nigdy nie zawiodłam się na firmie Revlon. Uwielbiam ich produkty i z wielką chęcią zawsze je testuję. Tym razem przyszła pora na tusz do rzęs. Wybrałam mascarę wydłużającą i pogrubiającą. Przede wszystkim jestem zadowolona z tego produktu, ponieważ uzyskujemy bardzo ładny, a jednocześnie naturalny wygląd. Moje rzęsy są ślicznie wydłużone i rozczesane. Prze okazji wyglądają tak, jakby nie został na nie nałożony żaden tusz. Jest to naprawdę ogromny plus, ponieważ całość po prostu prezentuje się bardzo świeżo i naturalnie. Co do pogrubienia. Owszem, zauważyłam różnicę, jednak bardziej spektakularny efekt jest w przypadku wydłużenia. Tusz ten nie pozostawia również żadnych grudek, nie osypuje się, a nałożony na rzęsy bardzo szybko wysycha, więc nie odbija się nam na powiece.

9 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy wpis !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Też jestem fanką sezamu i siemienia :D ogólnie zafiksowana jestem na punkcie zdrowego stylu żcia :)Ciekawy wpis :P CO do tuszu z Revlonu to nigd nie próbowałam jeszcze kosmetyków z tej firmy - chyba muszę się przełamać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja postawiłabym na tusz z Oriflame lub Heleny Rubinstain

    OdpowiedzUsuń
  4. Często dodaje siemię lniane do najróżniejszych potraw a teraz już wiem, że będę je stosowała częściej! Ten tusz jest bardzo kuszący, bo ja przede wszystkim stawiam na naturalność :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawi ulubieńcy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Siemie lniane dodaje bardzo często do koktajli. Polecam też otręby! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie próbowałam ziaren, chociaż można zawsze spróbować. Tusz do rzęs z REVLON wydaje się niesamowity ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie używałam jeszcze produktów z revlon ale musze przyznać ze ta maskara mnie zaciekawiła :3

    OdpowiedzUsuń
  9. Siemię lniane jest czymś genialnym :)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze dziękuję :)