19 września 2016

UJEMNE KALORIE- CO TO JEST I GDZIE JE ZNALEŹĆ

Chyba marzeniem każdej osoby jest siedzieć na kanapie, jeść, nie ćwiczyć i chudnąć. Niestety nie ma czegoś takiego jak produkty, które zawierają ujemną wartość energetyczną. W takim razie o co chodzi z pojęciem ujemnych kalorii?

Nie istnieje jedzenie bez kalorii. Tak naprawdę cała żywność i napoje (oprócz wody mineralnej) zawiera kalorie. Jednak istnieją produkty, które posiadają tak zwane ujemne kalorie. Chodzi tak naprawdę o to, że organizm trawiąc jedzenie, zużywa więcej energii, niż zyskuje z pokarmem.

Dla przykładu:
100g selera naciowego zawiera około 13 kalorii. Natomiast podczas jego jedzenia nasz organizm spala 95 kalorii. W ten sposób wytwarza się deficyt, który jest uzupełniony przez spalanie tkanki tłuszczowej.
Ze 100g ciastek, które zawierają 500 kalorii nasz organizm strawi jedynie 300. Tym sposobem uzyskujemy 200 kalorii, które odłożą się nam w tkankę tłuszczową.

Produkty, które zawierają ujemne kalorie:
  • Owoce:
Cytrusy (cytryny, pomarańcze, grejpfruty, limonki, mandarynki), truskawki, jagody, borówki, żurawina, maliny, jeżyny, mango, brzoskwinie, melony, jabłka, gruszki, ananasy, śliwki
  • Warzywa:
Brokuły, szparagi, karczochy, kapusta, cukinia, seler, kalafior, rzepa, sałata, ogórki, rzodkiewki, pomidory, szpinak, papryka, marchew, czosnek, cebula, koperek, pietruszka, mięta, bazylia, tymianek, szałwia, por

Jak widać można znaleźć wiele takich produktów. Na dodatek większość z nich posiada naprawdę mało kalorii.

Istnieje także dieta oparta o te produkty. Jednak nie należy jej stosować dłużej niż 2 tygodnie i nie częściej niż co 3-4 tygodnie, ponieważ może doprowadzić do niedoboru witamin. Polega ona na jedzeniu 2-3 rodzajów warzyw lub owoców, a dziennie nie należy spożywać więcej niż 1200 kalorii. Wydaje się to mało, jednak należy pamiętać, że te produkty zawierają tak małą wartość energetyczną, że ze spokojem możemy nakładać sobie na talerz ile chcemy.

Chcesz poznać najbardziej kaloryczne przekąski? Kliknij tutaj.
Chcesz poczytać o produktach, które uważane są za zdrowe, jednak nimi nie są? Kliknij tutaj.

21 komentarzy:

  1. Bardzo dobry post, sama jem bardzo dużo owoców i warzyw. Tym bardziej, że mamy "swoje" ekologiczne, bez chemicznych nawozów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Justyna Książek24 września 2016 09:26

    Bardzo przydatny post! Zdrowo się odżywiam ,więc coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny i przydatny post!
    Szczerze mówiąc nigdy nie słyszałam ani nie czytałam o ujemnych kaloriach :)


    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajnie że zrobiłaś post zachęcający do zdrowego odżywiania sie.
    ja akurat jem teraz bardzo dużo owoców i warzyw. :) chciałam by być weganka jednak mama mi nie pozwala. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaraj się odpowiednia wyargumentować. Przedstaw też produkty, dzięki którym uzupełnisz niedobory witamin i minerałów.

      Usuń
  5. Wow nie sądziłam że coś takiego nawet istnieje jak kalorie ujemne, zrobiłam sobie nawet screena tych warzyw i owoców, świetny post a bloga dodam zaraz do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Katarzyna Grzeszczuk25 września 2016 14:56

    Najlepszę dietą pod slońcem jest chyba dieta MŻ. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie dla mnie ;) akurat ja chcę przybrać na wadze ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Naprawdę ciekawe :) Nie słyszałam jeszcze o czym takim.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow nie wiedziałam, że w moim codziennym jadłospisie jest aż tyle produktów ujemnych kalorii!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kawa czy herbata równiez nie mają kalorii, pod warunkiem oczywiście, że nie dodaje się do nich cukru czy mleka.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. zawsze człowiek dowie się czegoś nowego. właśnie bym nie chciała stosować diet. choruje na niedoczynność to nie wiem jak to będzie.

    OdpowiedzUsuń
  12. O, jak mnie cieszy, że truskawki można jeść bez ograniczeń!! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja staram się nie stosować diet i jem "wszystko", jednak jem z umiarem i ograniczam słodycze do minimum. Niestety nie mogę jeść zbyt wielu cytrusów, ale za to kocham truskawki, brzoskwinie i borówki <3

    OdpowiedzUsuń
  14. To dość ciekawe, bo zawsze każda dieta kojarzyła mi się z umiarem, wyrzeczeniami. Dobrze, że mamy sezon na mandarynki, można jeść i nie tyć :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam warzywa, a brokuł to mój zdecydowany faworyt:) jem tak dużo warzyw, że czasem zwyczajnie brakuje mi już miejsca na inne produkty, co nie jest do końca takie dobre. Staram się zatem pilnować, aby bilans kaloryczny nie był zbyt ujemny :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo przydatny post :) od pewnego czasu nie jestem zwolenniczką mięsa i częściej jem właśnie warzywa i owoce. Jednak nadal moim słabym punktem jest oczywiście szybkie jedzenie z Maca lub przyrządzanie sobie bomb kalorycznych!

    OdpowiedzUsuń
  17. Teraz staram się jeść warzywa i owoce zamiast słodyczy :)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze dziękuję :)