28 listopada 2016

WSPOMNIENIA TO JEDYNE, CO MI POZOSTAŁO- RECENZJA "I WCIĄŻ JĄ KOCHAM"

"I wciąż ją kocham" to moja druga książka Nicholasa Sparksa i muszę przyznać, że po tej pozycji coraz bardziej przekonuję się do tego autora. Jego romanse są nie tylko o dwójce zakochanych ludzi, ale również o skomplikowanych więziach pomiędzy członkami rodziny.

John po ukończeniu szkoły średniej, zaciąga się do wojska. Podczas przepustki spotyka Savannah- wolontariuszkę, która wraz z przyjaciółmi buduje domy dla ubogich. Pomiędzy bohaterami rodzi się uczucie, które z czasem przeradza się w miłość. Po 2 cudownych tygodniach John musi wracać do armii, a Savannah obiecuje czekać na niego, aż do końca jego służby. Jednak wydarzenia z 11 września sprawiają, że bohater przedłuża swój pobyt w wojsku. Kiedy w końcu wraca okazuje się, ze Savannah zakochała się w kimś innym, a John niczego tak nie pragnie jak jeszcze raz trzymać ją w objęciach.

Jest to książka bez licznych zwrotów akcji, szybkiego tempa czy punktów kulminacyjnych. Jednak mimo to, autor stworzył piękną i wzruszającą historię, w której wątki poboczne również odgrywają istotną rolę. Spokój i melancholia w powieści urzekają, wszystko ma tutaj swój ład i porządek. Dzięki temu powieść jest przyjemna i lekka.

Ogromny plus dla autora za wprowadzenie skomplikowanej relacji między Johnem a jego ojcem, która dodatkowo jest utrudniona przez jego dziwne zachowanie. Nicholas Sparks umiejętnie wplątał w fabułę trudności związane z chorobą. Właśnie to sprawia, że nie jest to typowy, przesłodzony romans ze szczęśliwym zakończeniem. Autor ten słynie z przedstawiania pięknych historii, jednak cieszę się, że tutaj nie tylko miłość młodych gra główną rolę.

Przyznaję, że na początku trochę męczyłam się z ta książką, jednak kiedy się w nią wciągnęłam, nie chciałam jej odłożyć. Dzięki narracji pierwszoosobowej możemy lepiej wczuć się w całą sytuację. Nie jest to książka, która zmienia nasze postrzeganie świata, jednak czas spędzony na jej przeczytanie nie uważam za stracony. Choć dla mnie powieści Nicholasa Sparksa nie są wybitne, to jednak na pewno pozostają one w pamięci na długo.

Recenzję książki "Pamiętnik" Nicholasa Sparksa możesz przeczytać w tym poście.

12 komentarzy:

  1. oglądałam film, był przepiękny!! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja oglądałam film. Bardzo podobał mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że coraz bardziej przekonujesz się do jego książek. Ja przeczytałam chyba z 5 powieści Sparksa i nadal nic. Nie wiedzę w nic nic szczególnego, ale chyba sięgnę po tę pozycję i może mój stosunek do jego powieści się zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ani filmu ani książki nie czytałam, ta przygoda jeszcze przede mną, zapowiada się interesująco. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oglądałam film, ale książka podobno jest już do mnie w drodze, więc już pewnie przekonam się jak to jest ja pochłaniać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Obok "Ostatniej piosenki" jedyna jaką lubię od autora. ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam wszystkie książki Sparksa, to jeden z moich ulubionych autorów:) Nie wiem ktora jest moja ulubiona, chyba ''Jesienna milosc'' :) Czytalam równiez i te, ktora recenzujesz i mi sie ogromnie spodobala, niestety jej zakonczenie juz niezbyt.. Nie moglam uwierzyc, że Savannah wyszla za mąz za kogoś innego. Dla mnie to byl szok;) Mimo wszystko bylo to romantyczne, kiedy on przyjachal do niej na farmę po latach:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Sparks to autor, który towarzyszy mi już wiele lat i w dalszym ciągu uwielbiam jego powieści ;) Przeczytałam już prawie wszystkie i stale równam się z nowościami. "I wciąż ją kocham" było książką pełną emocji, która na długo pozostała mi w pamięci.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam nadzieję, że przekonasz się do Sparksa, którego książki to nie 'zwykłe romansidła' jak twierdzi wiele osób :)
    Pamiętnik i I wciąż ją kocham, bardzo mi się podobały, zwłaszcza Pamiętnik. Polecam Jesienną Miłość, na postawie, które powstała ekranizacja Szkoły Uczuć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. widziałam tylko film i podobał mi się :) chociaż romanse to zupełnie nie moja bajka :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. ... chyba bardziej wolę film... tak mi się wydaję. Zawsze płaczę na tym filmie :( Stara ja...

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nie znam tej książki,ale jak tylko znajdę ją w bibliotece to od razu ją wypożyczę :D

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze dziękuję :)