10 czerwca 2017

PIĘTNO WYDAJE SIĘ BRZYDKIM OKREŚLENIEM MIŁOŚCI- RECENZJA "TEN JEDEN DZIEŃ"

Postanowiłam znów sięgnąć po książki Gayle Forman. Przeczytałam tylko 2 jej powieści, które niezbyt mi się podobały, ale chciałam dać tej autorce drugą szansę. Tym razem padło na historię z Paryżem w tle.

Allyson spędza wakacje w Europie. Podczas pewnego przedstawienia poznaje Willema- buntownika i młodego aktora. Namawia ją na spędzenia jednego dnia w Paryżu. Mimo, że dziewczyna była dotychczas grzeczna i poukładana, postanawia zaryzykować i zgadza się. Najbliższe 24 godziny obrócą życie bohaterki o 180 stopni. Chłopak pokazuje Allyson między innymi, że życie nie zawsze musi być zaplanowane.

Dotychczas przeczytam tylko "Zostań, jeśli kochasz" (recenzja) oraz "Wróć, jeśli pamiętasz" (recenzja). Obie te książki niezbyt przypadły mi do gustu, ale chciałam sięgnąć po jeszcze jakąś powieść tej autorki. Wybrałam kolejną duologię. Tom pierwszy, czyli "Ten jeden dzień" wywołał we mnie różne emocje.

Sam początek był dobry, choć czasem ciężko mi się go czytało. Natomiast bardzo spodobała mi się jednodniowa podróż bohaterki. Przyznaję, nie potrafiłam poczuć klimatu Paryża. Opisy, nawet jeśli się pojawiały, to sporadycznie. Brakowało mi tutaj czegoś, co sprawiłoby, że zechciałabym sama znaleźć się w Paryżu. Cała przygoda Allyson naprawdę mi się spodobała, była wciągająca, a jedynym minusem był właśnie brak klimatu Paryża.

Natomiast dalej był trochę gorzej. Poznajemy cały rok z życia bohaterki, aż do kolejnych wakacji. Śledzimy jej naukę w college'u. To właśnie wtedy Allyson zaczęła mnie denerwować, a książka stała się nudnawa. Dziewczyna chciała skreślić przeszłość i wymazać ją z pamięci. Nie chcę nic zdradzać, ale takim zachowaniem po prostu mnie irytowała. Jeśli zamierzała o tym zapomnieć, to w porządku, ale bez przerwy Allyson do tego wracała. Zaprzeczała samej sobie i właśnie to mi się nie spodobało.

Natomiast ostatnie 100 stron bardzo przypadły mi do gustu. Tak naprawdę czyta się je jednym tchem, bo po prostu nie chce się od tej książki oderwać. Końcówka bardzo mi się spodobała, choć i wtedy zdarzało się, że bohaterka mnie wkurzała, bo zwyczajnie ze wszystkiego rezygnowała. Szkoda, że historia skończyła się w takim momencie, bo słyszałam, że kolejna część to po prostu ta sama historia z perspektywy Willema.

Przyznaję, że po tej powieści będę sięgać częściej po książki tej autorki. Nie są one idealne, ale widzę znaczną poprawę. Pozycję tę czyta się szybko, jest lekka i idealna na lato. Dlatego naprawdę Wam ją polecam, szczególnie jeśli lubicie książki Nicholasa Sparksa czy Davida Nichollsa, bo jest historia bardzo w stylu tych autorów.

Recenzję następnej części możesz przeczytać w tym poście.

8 komentarzy:

  1. Jest to jedna z moich ulubionych książek tej autorki

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię tę książkę

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja Gayle Forman lubię, a ta książka jest świetna i idealna na lato :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Naprawdę lubię tę książkę i często do niej wracam. Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi ta książka średnio się spodobała, choć nie była zła.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest to jedna z moich ulubionych historii :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pewno ją przeczytam, bo już tyle o niej słyszałam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Książkoholiczka29 sierpnia 2017 13:42

    Myślę, że dam szansę tej autorce :)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze dziękuję :)